»Dzisiaj premiera Bloodborne

Mar 25
komentarze 0

Co prawda w USA była wczoraj ale na naszym kontynencie gra oficjalnie zadebiutowała 25 marca 2015 r. Jak wypada? Wygląda na to, że rewelacyjnie. Z niemal każdej recenzji jaką przejrzałem bije zachwyt i oczarowanie. Nad grą pochyliły się nawet media „niegrowe” takie jak np. brytyjskie dzienniki Guardian czy Telegraph – dając w obydwu przypadkach maksymalną notę. Prasa i portale z branży też nie szczędzą komplementów. W tej chwili na metacritic jest 41 recenzji z notą w przedziale 80-100. To co podkreślają chyba wszyscy w tych materiałach to klimat. From Software zrezygnowało z soulsowego „średniowiecza” na rzecz wiktorianskiej Anglii jednak implementując w nią rozpoznawalną z Demon’s i Dark Souls mroczność świata. To książkowy przykład „dark fantasy” który mogłaby robić za wzorzec z Sevres. Choć nie da się ukryć że gra czerpie z wyżej wymienionych gier sporo inspiracji (w końcu jej głównym projektantem jest Hidetaka Miyazaki – człowiek odpowiedzialny za kształt Demon’s Souls i pierwsze Dark Souls) to jednak okazało się że gamelplay został dość mocno zmieniony i to wcale nie za sprawą dodania broni palnej (ma ona bardzo krótki zasięg, a amunicji jest ograniczona ilość – na szczęście rozwiały się moje obawy że zrobią z tego shootera).

bloodborne-hd - 25.03.2015

Gra wymusza walkę ofensywną, trzeba działać agresywnie by wychodzić cało z pojedynków. We wcześniejszych produkcjach From dla wielu graczy najważniejsza część ekwipunku to tarcza w połączeniu ze zmysłem  taktycznym czy też odpowiednim timingiem – teraz okazało się, że w Bloodbornie takie zachowanie nie zda się na wiele. Choć z opisu może wyglądać że to slasher, to jednak nie namachamy się bronią zbyt dużo jak np. w Devil May Cry, z racji paska staminy. Ten ficzer (jak i w poprzednich grach FS) powoduje, że nadal trzeba umieć zarządzać wytrzymałością, gdyż zużycie jej całego zapasu powoduje że na chwilę stajemy się bezbronni, a że w grach tego producenta nawet byle undeath z pałką może nas prędko usiec – trzeba więc uważać na ten pasek. Recenzenci mają pewne zastrzeżenia np. co do niewielkiej ilości broni do zebrania, czy ubrań/pancerzy do włożenia, narzekają też na potwornie długie loadingi czy okresowe spadki animacji. To pierwsze raczej już zostanie, bo chyba wizja bohatera gry a’la Van Helsing jest taka, że raczej nie będzie on biegał z pełną płytówką na sobie, to te problemy techniczne mogą zostać w przyszłości załatane. Playstation 4 mimo wszystko to jeszcze świeża konsola i deweloperzy zapewne uczą się dopiero wyciskać z niej potencjał.

PS.
Osobiście mój hype na tą grę już dawno temu drastycznie zmalał z racji właśnie wymienionych powyżej jej właściwości. Gdyby Sony zdecydowało się na kontynuację Demon Soul’s (z zachowaniem całej mechaniki gry) miałoby wiernego klienta, a tak, to dalej czekam na sygnał co też ekipa z From Software w następnej kolejności bierze na warsztat. Zdaję sobie tez sprawę, że dużo – jak nie wszystko tutaj zależy od tego jaki komercyjny sukces odniesie na rynku Bloodborne, bo tak to już jest na tym świecie, że my się tutaj nie możemy nachwalić i obcmokiwać a i tak ostateczne argumenty są zapisane w tabelkach excela.

Autor: Jesiotr
Data: 25 marca 2015, 17:12

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *