»Ame no Marginal -Rain Marginal- – Recenzja (PC)

ame_no_marginal_recenzja_cell_1

Ciężko napisać recenzję visual novelki, jeszcze ciężej napisać DOBRĄ recenzję „gry” tego typu. No właśnie – dla wielu będzie to „gra”, bo w znacznej części przypadków nasze zaangażowanie polega na czytaniu dialogów i nic poza tym. Złośliwi powiedzą, że mamy tu jeszcze mniej grania niż w produkcjach Quantic Dream czy Telltale i mają w tym pewnie trochę racji. Sam zastanawiałem się co można napisać w recenzji vn-ki, w której tylko klikamy „dalej”, by nie streścić całej fabuły. Ale o czym w takim razie wspomnieć? Czy udało mi się podołać temu zadaniu, i co ważniejsze, czy warto zagrać w ten tytuł? Tego, mam nadzieję, dowiecie się poniżej.

W prologu przedstawione są postaci. Jednym z nich jest zmęczony pracą w korporacji jak również ogólnie dorosłym życiem mężczyzna, któremu myślenie o robocie przeplata się z rozważaniem samobójstwa. Druga postać to mała, urocza i pełna życia dziesięcioletnia dziewczynka o imieniu Rin, stanowiąca zupełne przeciwieństwo naszego bohatera. Obie postacie różni nie tylko charakter, ale też przede wszystkim miejsce zamieszkania. On mieszka w rzeczywistym gwarnym świecie, ona w alternatywnej, opustoszałej rzeczywistości, gdzie nie ma nic prócz ciągłych opadów deszczu i kamiennego podłoża.

ame_no_marginal_recenzja_cell_3

Akcja zaczyna się, gdy nasz protagonista ma kolejny kiepski dzień. Jak sobie z tym radzi? Zazwyczaj w takim wypadku zamiast udać się od razu do biura, wybiera najwyższe, siódme piętro w windzie swojego korporacyjnego budynku, by z dachu podziwiać widoki, w międzyczasie kontemplując sens swojego dalszego życia. Tym razem coś jednak nie gra – w windzie pojawił się przycisk do ósmego piętra. Zafascynowany tym zjawiskiem bohater postanawia go wcisnąć, co skutkuje przedostaniem się do świata Rin.

ame_no_marginal_recenzja_cell_4

W tym momencie fabuła rozdziela się na dwie odnogi, w których śledzimy wydarzenia z perspektywy obydwu postaci. Możemy wybrać kogo losy przeczytamy najpierw, ale nie robi to większej różnicy. Aby pójść dalej, trzeba zapoznać się z rozdziałami zarówno Rin, jak i naszego korposzczura. Nie są one zbyt długie i zapoznaje się z nimi błyskawicznie, a jeśli czytamy za szybko i przeklikamy istotną wypowiedź, to zawsze możemy przywołać backlog całej rozmowy i nic nie tracimy. Sama fabuła jest dosyć przewidywalna, ale sposób w jaki jest prowadzona bardzo przypadł mi do gustu. Czuć przytłaczający klimat miejsca, w którym dzieje się akcja, historia skłania do przemyśleń i nie boi się podejmować trudnych, a czasem nawet kontrowersyjnych, zagadnień.

Oprawa graficzna jest dosyć surowa, ot kilka ładnych teł i parę fajnych ujęć naszej bohaterki. Po części wynika to z umiejscowienia gry w smutnym i przygnębiającym miejscu – skupiono się na ukazaniu deszczowego świata i ten aspekt wyszedł świetnie. Warto dodać, że obfite opady to jedyne co zaanimowano (no chyba, że mrugnąłem przy innym, ruszającym się obrazku).

ame_no_marginal_recenzja_cell_2

Udźwiękowienie to zupełnie inna para kaloszy. Muzyka kapitalnie komponuje się z grą, jest smutna, a czasem wręcz dołująca. Do tego w tle niemal cały czas towarzyszą nam opady deszczu. W kwestii głosów postaci natomiast, naszemu protagoniście – jak to zwykle bywa w vn-kach – głosu nikt nie podkłada (pewnie dlatego, że nie ma twarzy), Rin jest za to w pełni udźwiękowiona.

ame_no_marginal_recenzja_cell_5

Czy warto zagrać? Myślę, że tak, ale w tytuł zaopatrzcie się w jakieś promocyjnej cenie, gdyż 13 euro za trzygodzinną lekturę to moim zdaniem trochę zbyt wiele. Niby w cenie otrzymujemy mini epizod do kultowego ponoć (grałem lata temu i się znudziłem, ale kiedyś dam jeszcze szansę!) Narcissu, tylko to wciąż mało. Gratis otrzymujemy też pierwsze Narcissu, ale to kiepski bonus gdyż gra… jest dostępna za darmo na Steamie (właściwie to od zawsze była darmowo wszędzie) i to w pakiecie z dwójką. Nie mam pytań, niemniej sam tytuł warto poczytać.

Plusy
  • Piękna muzyka
  • Ciekawie prowadzona historia
Minusy
  • Długość gry
  • Cena

Ocena końcowa: 8/10

Dziękujemy firmie Sekai Project za udostępnienie egzemplarza gry!

Autor: CELL767
Data: 20 sierpnia 2015, 06:32

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *