»Crisis Core: Final Fantasy VII – Recenzja Artbooka

The Art of Crisis Core

W limitowanej edycji Crisis Core, na którą można było składać pre ordery w UK oprócz gry znajduje się również artbook zatytułowany „The Art of Crisis Core.” Po wyjęciu go z pudełka i wstępnych oględzinach, pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne – ładna, twarda okładka i dobrej jakośći kredowy papier zachęcają do zapoznania się z treścią tegóż dodatku.

A co na nas czeka po otwarciu? Artbook liczy 48 stron, na pierwszych stronach znajdują się kolejno postacie Zacka, Angeala, Genesisa, Sephirotha, Aeris oraz Clouda. Nie są to rysunki, tylko modele CG. Później naszym oczom ukazuje się szereg materiałów promocyjnych, ktore można było zobaczyć na oficjalnej stronie Crisis Core, jak i takich, których jak dotąd nigdzie nie można było ujrzeć. Następnie czekają na nas concept arty niektórych Summonów (Ifrit, Odin, Phoenix), potworów (Death Machine, Foulander, Griffon, Guard Spider, Heli gunner, Raijincho, Moth Slasher, Vajrada Wu, Ahriman), postaci drugoplanowych (SOLDIER 2 i 3 klasy, zwykły żołnierz Shinra oraz żołnierz Wutai), pojazdów (samochody znajujące się w budynku Shinra) oraz otoczenia (głównie Midgar, ale jest np. bardzo klimatyczny art przedstawiający Gongagę, chyba mój ulubiony ze wszystkich). Artbook zamykają szkice, na podstawie których tworzone były przerywniki FMV z orginalnymi, japońskimi komentarzami do nich.

Jest to bardzo ładny Artbook, i z pewnością miły prezent ze strony Square Enix dla wszystkich fanów FF w Europie. Dzięki temu, że zastosowano tu dobrej jakości papier nic się nie zamazuje a kolory są bardzo wyraziste. Pozostaje żałować, że strony są małych rozmiarów (artbook ma wymiary gry na psp, co by ładnie mieścił się w pudełku razem z Crisis Core). Chyba najlepszym elementem tegóż artbooka są concepty otoczenia, prezentują się naprawdę ciekawie.

Pomimo to, nie jest to jakiś niesamowity zbiór – niektóre arty są ciekawe, niektóre mniej, część z nich można było zobaczyć w internecie, poza tym odnoszę wrażenie, że można było wyselekcjonować ciekawsze potwory czy postacie drugoplanowe. Wreszcie osoby które nie przepadają za stylem Tetsuy Nomury również nie znajdą tu nic ciekawego. Zatem polowanie na niego np. na aukcjach i nabywanie po wyśrubowanych cenach proponowałbym tylko największym maniakom siódemki, którzy nie mogą go sobie odpuścić.

Autor: Sitheral
Data: 25 października 2013, 15:43

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *