»Far Cry 5 – Recenzja (PS4)

Zasiadając do świeżutkiego Far Cry 5 na swojej konsoli zastanawiałem się, czy owa produkcja wciągnie mnie, jak moja ukochana trzecia odsłona gry. Odpowiem tak… zrobiłem platynowe trofeum i wyczekuje na DLC z niecierpliwością.

Tak! FC5 to jeden z moich tegorocznych faworytów gry roku, a jest dopiero kwiecień!* Jednakże w moim odczuciu nie przebija kultowej trzeciej odsłony gry. Przyznaje, że momentami jest bardzo dobrze, lecz błędy i głupie rozwiązania gameplayowe oraz fabularne obniżyły moją końcową ocenę…

Fabuła produkcji skupia się na wyczynach „świeżaka” – początkującego agenta, lub agentki FBI, który dociera helikopterem do Hope County. Owy zamieszkany obszar jest przejęty przez Josepha „Ojca” Seeda oraz jego dwóch braci i przyrodniej siostry.  Owa rodzina tworzy sekte, która terroryzuje Hope County i skłania mieszkańców (często siłą) do dołączenia do kultu. Brzmi super? Tak, lecz niestety jest trochę gorzej z wykonaniem… Postacie występują stanowczo za rzadko. W trójce Vaas sprawiał wrażenie, że non-stop depcze głównemu bohaterowi po piętach. Tutaj jest znacznie gorzej. Głównego antagonistę bardzo rzadko widujemy  w grze, co mnie bardzo smuci. Jednakże sama napisana postać Josepha Seeda jest wyśmienicie intrygująca. Nie mogę tego powiedzieć zbytnio dobrze o pozostałych „złych”, czyli rodzeństwie. Bohaterowie są mało rozwinięci fabularnie. Jest to dość słaba zagrywka twórców, gdyż siostrzyczka Faith, lub brat Jacob mieli ogromny potencjał, żeby trwale zostać w pamięci gracza. Również osoby, które walczą z antagonistami – mieszkańcy Hope County, nie są jakoś zbytnio zapadający w pamięć. Ot dają nam misje i wywalamy na otwarty teren. Nic więcej…

Jednakże, gameplay w grze to istny majstersztyk! Co prawda podjęto kilka dziwnych decyzji, które nie były jakoś dobrze skonstruowane, ale zaraz do tego dojdę.  Gra oferuje graczowi znacznie większą swobodę, niż poprzednie odsłony! Nie masz ochoty, robić misji fabularnych? Nic nie szkodzi, może spędzić mnóstwo godzin robią ciekawostki poboczne, takie jak wędkowanie, wyczyny kaskaderskie, albo zbieranie znajdziek w postaci płyt winylowych, beczek z whiskey albo figurek niedźwiedzia. Interakcji w grze jest mnóstwo, więc osoby które chcą tylko pobuszować po lasach nie będą zawiedzone. Powracają posterunki, które za wszelką cenę musimy odbić, polowanie na zwierzęta, dodane zostało wspomniane wędkarstwo oraz odbijanie zakładników. Ponadto pozbyto bardzo nudnej rzeczy znanej z części trzeciej i czwartej – wież radiowych. Aby odkrywać tereny na mapce, nie musimy wchodzić na każdą z wież w danym regionie! Również zmieniona mapa jest znacznie bardziej czytelna, co bardzo mnie cieszy. Dziwi natomiast fakt, zmiany radaru na znacznie mniej intuicyjny. Kolejną zmianą jest z pewnością sam aspekt polowania. Wcześniej łowiectwo zwierzątek służyło nam, aby zdobyć wymagane materiały na nowy osprzęt – kabury na broń, większy kołczan lub plecak. Tutaj tego nie ma! Jeżeli upolujemy zwierzątko – to łup możemy jedynie sprzedać. Cały rozwój ekwpinuku zrzucono na perki, które możemy odblokowywać wraz z rozwojem naszej postaci poprzez wyzwania. Wyzwań mamy mnóstwo – od zabójstw po spędzenie pewnej ilości godzin w kooperacji.

Kolejnym mocnym aspektem FC5 jest nastawienie na kooperacje – całą grę możemy przejść z naszym kumplem. Ponadto, jesteśmy uraczeni na pomoc NPCów w postaci przesłodkiego pieska Boomera, licznych towarzyszy broni, pumy, a nawet niedźwiedzia Cheeseburgera! Przyznaje, że wymienione zwierzątka są mega urocze i często je nagradzałem za uratowanie życia w dość niebezpiecznych sytuacjach. Dodatkowo każdy towarzysz broni ma swoje zdolności – Boomer potrafi zlokalizować przeciwników oraz pobliskie zwierzęta, puma potrafi atakować z zaskoczenia, a inni wykorzystywać takie pojazdy jak samoloty, lub helikoptery dla większej rozwałki.

Oczywiście twórcy nam zaserwowali nie tylko samą kampanie, której należy poświęcić 20-30h na ukończenie, ale także Far Cry Arcade. Owy tryb rozgrywki oferuje nam zmagania Wieloosobowe, bądź solo. na mapach, stworzonych przez innych graczy! Co ważniejsze Ubisoft przygotował nam kilka gotowych map, na których możemy się zmagać, ale ostatnie wyczyny graczy sprowadziły do FC5 np. słynne De_Dust 2. Graficznie gra prezentuje się wyśmienicie. Dunia Engine mogła zaprezentować się w pełnej klasie, co bardzo cieszy tym bardziej, że na PC gra wygląda oszałamiająco. Ścieżka dźwiękowa również nie zawodzi, gdyż utrzymuje swój amerykański klimat. Przewijają się oryginalne kompozycje, oraz znane licencjonowane kawałki jak Heart – Barracuda.

Podsumowując Far Cry 5 to solidna gra, której fani open-worldów powinni  z pewnością sprawdzić. Tym bardziej, kiedy twórcy zapowiedzieli trzy ogromne DLCki, które zamierzam w przyszłości zainwestować i ograć.

*Co prawda gra wyszła pod koniec marca, ale z powodu świąt wielkanocnych zamiast przy konsoli, zasiadałem przy obładowanym stole z jedzeniem za co bardzo przepraszam…

Plusy
  • Open World!
  • Far Cry Arcade
  • Ciekawy system rozwoju postaci
  • Technologiczny majstersztyk
Minusy
  • Bugi
  • Dziwne rozwiązania (radar, polowanie)
  • Bohaterowie trochę zawiedli

Ocena końcowa: 9-/10

Dziękujemy firmie Ubisoft za udostępnienie egzemplarza gry!

Autor: Mkali_Vector
Data: 13 kwietnia 2018, 14:18

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *