»Final Fantasy XIV: Heavensward – recenzja

2016-01-30_00001

Heavensward to aktualnie najnowszy dodatek do Final Fantasy XIV. Otwiera on dostęp do kolejnych etapów wątku fabularnego rozgrywającego się w Eorzei. Jest to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla kogoś, kto pragnie w tym świecie pozostać dłużej.

Dostęp do fabuły powiązanej z nim otrzymamy dopiero w momencie ukończenia podstawowej historii gry. Aby tego dokonać, nasza postać musi mieć co najmniej 50 poziom doświadczenia oraz ukończone wszystkie questy z siódmej Ery Astral oraz Umbral – przygotujcie się na inwestycję około 100 godzin gry, aby dotrzeć do tego momentu. Gdy już wypełnimy wszystkie zadania, zawirowania historii zaprowadzą nas do Ishgardu, miasta, które jest w trakcie wojny ze smoczymi najeźdźcami. Nie chcę wam zdradzać fabuły, ale muszę przyznać, że jest to jedna z najlepszych historii z którymi spotkałem się w grach MMO. Samo poznanie jej doda wam około stu godzin zabawy.

Główny wątek traktuje o tym, jak nasza postać pomaga rozwiązać problem związany z wrogo nastawionymi jaszczurowatymi adwersarzami. W trakcie tej przygody odwiedzimy opanowane przez gobliny Idyllshire, latające w przestworzach wyspy Sea of Clouds czy zapomniane miasto Azys Lla. Zwiedzanie tych naprawdę rozbudowanych i rozległych lokacji ułatwi nam możliwość latania na naszym Chocobo. Ta przyjemność jednak nie będzie dostępna od początku – będziemy musieli ukończyć najpierw kilka zadań i odwiedzić punkty widokowe, aby zapoznać się z wiatrami w danej planszy i tym samym odblokować opcję szybowania na kurczaku.

Heavensward wprowadza nową rasę – Au Ra. Na pierwszy rzut oka podobni do Hyurów, ale wyróżniają się zakręconymi rogami i elementami ozdobnymi z łusek. Pochodzą z dalekiego wschodu i są podzieleni na dwa klany: Raen i Xaela. Wartym odnotowania szczegółem jest również bardzo duża różnica wzrostu między męskimi i żeńskimi odpowiednikami.

Dzięki dodatkowi możemy pobawić się trzema nowymi klasami – są to Machinist, Dark Knight oraz Astrologist. Aby je odblokować, musimy podjąć się trzem zadaniom w Ishgardzie. Każde nagrodzi nas ekwipunkiem i dostępem do danej klasy na poziomie 30.

Machinist to klasa typu DPS – posługują się bronią palną, taką jak pistolety czy shotguny. Mają również możliwość rozstawiania mini-działek, dzięki którym lepiej rozdzielają swoją siłę ognia na wiele celów. Ci będący Dark Kinghtami walczą używając dwuręcznych mieczy. Klasa zdecydowanie wyróżnia się wizualnie – jest najbardziej efektowna ze wszystkich defensywnych. Astrologowie posługują się globusami, a ich specjalnością jest leczenie i wzmacnianie statystyk członków drużyny.

Oczywiście tak jak w każdym dodatku do każdego MMO możecie się spodziewać kilkunastu nowych lochów i wyzwań. W wolnym czasie będziemy mogli również wziąć udział we wszystkich pobocznych zadaniach czy pobawić się w nowych minigierkach w Golden Saucer. Jeśli nadal wam mało, to Heavensward dodaje kolejne przygody wspaniałego Hildibranda – coś, w czym zdecydowanie polecam się wam zagłębić.

Heavensward to bardzo solidny dodatek do bardzo dobrej gry. Chodząc po lokacjach w Ishgardzie i Dravanii wszystko tętni życiem. Wszystko wskazuje również na to, że podobnie jak siódma Era Umbral w podstawce tak w dodatku Dragonsong War będą dodawane dodawane nowe zadania co jakiś czas. W niedługo nadchodzącym patchu 3.2 będziemy mogli się zapoznać z nowymi zadaniami głównej linii fabularnej. Osobiście nie mogę się doczekać kolejnego dodatku do Final Fantasy XIV.

Plusy
  • Solidna historia
  • Mnogość rzeczy do zrobienia
  • Ciągle dodawane nowości
Minusy
  • Żeby zagrać trzeba ukończyć wpierw podstawową grę

Ocena końcowa: 9-/10

Dziękujemy firmie Cenega za udostępnienie egzemplarza gry!

Autor: Lisek
Data: 19 lutego 2016, 19:33

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *