»Idol Magical Girl Chiru Chiru Michiru – Recenzja (PC)

47544

Osobiście bardzo lubię od czasu do czasu odpalić visual novelkę. Ich plaga pozwoliła mi sprawdzić takie tytuły jak World End Economica episode.01, bądź Fault milestone one. Tym razem nie było tak dla mnie kolorowo, gdyż dostałem coś naprawdę… nieprzyjemnego. Idol Magical Girl Chiru Chiru Michiru jest bardzo drogim spin-offem dość popularnej serii Grisaia. Oczekiwałem czegoś fajnego, ale jednak się przeliczyłem.

Proszę państwa, rozpocznę od aspektów czysto audiowizualnych. Nowelka jest prze-śli-czna! Wszystkie postaci są starannie narysowane, muzyka jest bardzo dobrze dobrana do rozgrywanych sytuacji. Ponadto każda postać ma podłożony głos. To bardzo fajny akcent, gdyż nie mamy do czynienia z angielskimi aktorami głosowymi, którzy zwykle wypadają sztywnie, tylko oryginalnymi, japońskimi. Opening i ending również są solidnie wykonane. Gra jest podzielona na 13 odcinków, w każdym z nich można pominąć intro. I to byłoby tyle pozytywów gry… czas na negatywy.

2015-07-31_00009
 
Pierwszym z nich jest fabuła i główna bohaterka. Może najpierw słówko o historii vn-ki…  Śledzimy losy Matsushimy Michiru – uczennicy marzącej o pozostaniu znaną światową piosenkarką. Realia są jednak smutniejsze, gdyż tak naprawdę śpiewa w podziemnym barze w weekendy. Pewnej nocy podczas powrotu do domu, marząc o niebieskich migdałach, zauważa spadającą gwiazdę. Oczywiście, jak to bywa przy takich okazjach, Michiru postanawia zażyczyć sobie, aby jej marzenia się wreszcie spełniły. O dziwo, faktycznie zostają one spełnione – tylko nie w taki sposób, jakby chciała. Chwilę potem pojawia się przed nią czarny kotek, Nyanmel, który obwieszcza naszej dziewczynce, aby została czarodziejką i uratowała otaczający świat! Skojarzenia? Z pewnością z Czarodziejką z Księżyca, tylko w tym przypadku mamy do czynienia troszkę z czymś innym. Jeżeli pamiętacie Sailor Moona oraz główną bohaterkę to z pewnością wiecie, że Usagi nie była zbyt mądrą dziewczynką. Była trochę roztrzepana, ale urocza. Tutaj główna bohaterka jest TĘPA. TĘPA DO KWADRATU (a i tak niestety jest najlepszą dziewczynką z Grisai – dop. Shippo)! Każda kwestia niesamowicie mnie denerwowała przez jej głupotę i nierozgarnięcie. Mało z których postaci doprowadziła mnie do takiego stanu wściekłości jak Michiru i mówię tutaj naprawdę poważnie, bo zwykle jestem bardzo cierpliwy. Nawet pozostałe postacie, jak na przykład Amane, nie ratują tej produkcji! Fabuła również jakoś zbytnio mnie ani nie rozśmieszyła, ani jakoś poruszyła. Jest najzwyczajniej w świecie nudna i nic więcej! W sumie lepiej już bym się bawił przy Higurashi no Naku Koro ni – Onikakushi-hen, czytając dwukrotnie na głos wszystkie teksty, niż przy Chiru Chiru. Mówię serio.

    2015-07-31_00027

Podsumowując moją krótką, pełną jadu recenzję: jeżeli jesteście hardymi fanami serii Grisaia, nie wnerwia was Michiru i macie dość sporo kasy do wyłożenia, to możecie zainwestować swoje fundusze w tę vn-kę. Jest dostępna w dwóch częściach po 20 euro sztuka, więc w sumie aby poznać w pełni psychotropową historię Michiru musicie wydać 40 eurasów (czyli w przybliżeniu jakieś 166 złotych). Reszcie stanowczo odradzam kupna, gdyż chciałbym zadbać o wasze zdrowie psychiczne oraz portfele. Polecam zagrać w znacznie lepsze vn-ki, w szczególności w Steins;Gate na PS Vitę, bądź The Fruit of Grisaia, które również ukazało się na Steamie za sprawą Sekai Project. 

2015-07-31_00002 2015-07-31_00032 2015-07-31_00055 2015-07-31_00026  2015-07-31_00065 2015-07-31_00043 2015-07-31_000282015-07-31_00003

Plusy
  • Japoński dubbing
  • Śliczna kreska
Minusy
  • Nic nie uratuje fabuły...
  • ...głównej bohaterki także.
  • CENA!

Ocena końcowa: 3-/10

Dziękujemy firmie Sekai Project za udostępnienie egzemplarza gry!

Autor: Mkali_Vector
Data: 2 września 2015, 13:26

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *