»Inazuma Eleven GO: Chrono Stones – Thunderflash – Recenzja (3DS)

recenzja-inazuma-eleven-thunderflash-logo

Gry sportowe na kieszonsolce Nintendo są główne kojarzone z tymi z Mario w roli głównej, takimi jak Mario Golf, Mario Tennis czy Mario & Sonic at the Olympic Games. Typowa FIFA oraz Pro Evolution Soccer nie cieszą się wielkim zainteresowaniem na 3DSie. Większość osób gra w FIFĘ na PC albo na konsolach Sony bądź Microsoftu. Jednakże trafiają się bardzo ciekawe serie jak Inazuma Eleven, która począwszy od pierwszej części na DSie doczekała się 5 odsłon na rynku zachodnim*. Najnowsza, która pod koniec marca miała swoją europejską premierę na 3DSa wielokrotnie mnie denerwowała, ale jednak miała w sobie coś, co trzymało mnie aż do jej ukończenia.

_-Inazuma-Eleven-GO-Chrono-Stones-Thunderflash-3DS-2DS-_

Jeżeli chcecie wiedzieć coś więcej o Piorunie** to zalecam zapoznać się z serią anime emitowaną w Cartoon Network z pełnym polskim dubbingiem. Chociaż właściwie nie róbcie tego, zagrajcie w gry. Opowiadają o losach drużyny piłkarskiej Raimon Eleven, której przewodzi kapitan Arion Sherwind. Arion po wydarzeniach z 4 części (nowej trylogii rozpoczętej na konsoli 3DS) kontynuował swój trening na gorącej Okinawie. Niestety osobnik o imieniu Alpha postanowił zmanipulować czasoprzestrzeń, aby wymazać wszystkim z pamięci piłkę nożną. Arion jako jedyny świadomy czynu Alphy, postanawia przeciwstawić się jemu oraz wyższym władzom sprawującym rządy 200 lat w przyszłości. Z pomocą przybywa mu Fei – chłopiec z przyszłości, oraz Wonderbot – miś-robot sprawujący funkcję trenera i kierowcy kosmicznego autobusu. Od tego momentu chłopcy razem próbują ocalić teraźniejszość, podróżując po różnych strefach czasowych. Jeżeli także nie ogarnęliście tego co napisałem, to znaczy, że z fabułą jest naprawdę coś nie tak.

3DS_InazumaElevenGoChronoStonesThunderflash_01_enGB

Czas na gameplay – tutaj nie jest źle. Pomyślicie zapewne – „to jest typowa gra o piłce nożnej, prawda?”, ale nic bardziej mylnego! Otóż nie jest to zwykła futbolówka, gdyż połączono ją z elementami jRPG. Rozgrywka jest podzielona na dwie części – mecze i momenty eksploracyjne. Rozpocznę od drugiej, gdyż łatwiej jest ją opisać. Kierujemy całą drużyną podróżując po różnych światach i rozmawiając z NPC (którzy zazwyczaj nam nie pomagają albo nie odgrywają znaczącej roli). W tym momencie możemy także rozwijać statystyki naszych bohaterów w specjalnych punktach, wykorzystując walutę w grze oraz kupować nowe wyposażenie dla drużyny i umiejętności specjalne. Oprócz tego zdobywamy także punkty Przyjaźni, dzięki którym możemy zwerbować nowych kolegów. Wszystko zdobywamy za pomocą pochowanych na mapie skrzynek oraz pojedynków piłkarskich. Głównym mięchem gry są oczywiście mecze. Mamy dwa rodzaje spotkań – główne oraz wyzwania. Podczas eksploracji NPC mogą nas wyzwać na krótki pojedynek. Czasami jest nieunikniony, a czasem możemy odmówić tracąc przy tym punkty Przyjaźni i trochę kasiory. Wyzwania polegają na strzeleniu bramki przeciwnikowi, odebraniu gały albo utrzymaniu jej przez 15 minut (równowartość 5 minut w meczyku to rzeczywista minuta). Główne spotkania rozgrywają się normalnie 2 połowy po 45 minut z ewentualną dogrywką i rzutami karnymi.

Wspominałem, że to piłkarska gra jRPG i widać to również w trakcie meczy. Jeżeli graliście kiedyś w Final Fantasy X i kojarzycie minigierkę zwaną Blitzball, to pewnie będziecie po części wiedzieli, co mam na myśli. Gameplay polega głównie na wykorzystaniu dolnego ekranu 3DSa. Za pomocą rysika nakierowujemy swoich piłkarzy na pozycje – którzy mają biec w dane pole, którzy mają bronić itd. Oprócz tego możemy stukając odpowiedniego zawodnika dać mu sygnał, aby podał piłkę albo zaczął biec za innym piłkarzem, a wszystko to w czasie rzeczywistym. Gdzie tu element RPG? Jeżeli do naszego napastnika dobiegnie ktoś z obrońców, otrzymujemy ekran wyboru. Możemy biec w lewo bądź prawo. Jeżeli wybierzemy prawidłowo, napastnik otrzymuje dodatkowe siły do ataku, a obrońca będzie przez moment bezwładny. Ponadto oprócz wyboru kierunku mamy czasami możliwość szarży albo użycia superumiejętności piłkarza. Elektryczne kopy, superszybki drybling, ogniste odbieranie piłki – jest tego multum, przy czym każda umiejętność posiada swoją własną unikalną nazwę! Oczywiście przy strzałach możemy zdecydować się na superuderzenie albo strzelić z wybraną siłą. Obrońca może blokować i superblokować, a bramkarz używać swoich mocy w momentach zagrożenia.

28950_screen_inazuma_eleven_go_chrono_stones_5

Pojedynki bohaterów zależą od ich żywiołu. Każda postać posiada swój własny – ogień, ziemię, wodę lub powietrze i podobnie jak w każdym innym systemie tego typu – woda zwalcza ogień itd. Tutaj jest podobnie, lecz zawodnicy są również sprawdzani pod względem siły „TP” oraz umiejętności „SP”. Wykorzystując te punkty możemy wykonywać specjalne ataki oraz akcje grupowe. Podczas gry mamy także możliwość wykorzystania specjalnych odmian tych drugich, tzw. Special Tactics. Wykorzystując SP drużyny bohaterowie mogą wykorzystać swoje umiejętności, aby posłać piłkę ze swojego pola brakowego do bramki przeciwnika. Do tego dochodzą czasowe ulepszenia postaci – Mix N’ Match, Fighting Spirit oraz Armorfing. Mix N’ Match to przemiana gracza, która pozwala znacznie rozwinąć umiejętności bohatera oraz odblokowuje dodatkowe zdolności specjalne. Fighting Spirit różni się od Mix N’ Match dwoma rzeczami. Postać zużywa sporą ilość SP i zamiast przemiany otrzymuje swojego „awatara”, bądź „personę”. Awatar wykonuje specjalne ataki za nas. Armorfing to ostatnie, bodajże najpotężniejsze stadium przemiany, gdyż polega na wcieleniu Persony w bohatera. Przepraszam za niejasny opis, ale trzeba to zobaczyć bądź pograć, aby to w pełni zrozumieć. #Japan

Następna sprawa – angielski dubbing. Nie wiem komu w Level-5, bądź Nintendo coś strzeliło do głowy, żeby wynająć TYCH aktorów. Kary cielesne są przyjemniejsze od słuchania dubbingu. Z pierwszą chwilą przy odpaleniu gry i wysłuchaniu intra pomyślałem „to tylko intro, nie może być tak źle”. Ekran tytułowy – zamarłem. Pierwszy dialog – „no nie, to chyba ponury żart”. Od połowy gry grałem już bez dźwięku. Dubbing jest tak zły, że wolałbym już słuchać tego beznadziejnego w Animal Soccer World… no dobrze, trochę przesadziłem.*** Samo tłumaczenie gry zawiera błędy i nieścisłości w stosunku do wersji japońskiej. A muzyka? Jest lepiej. Znalazły się kawałki z poprzednich odsłon oraz całkowicie nowe, bardzo dobrze wpasowujące się w rozgrywkę melodie. Z kolei grafika w grze jest prześliczna. Animacja postaci jest przepiękna i bardzo podobna do tej z Poksów X i Y, bądź Omega Ruby/Alpha Sapphire. Gra utrzymuje non-stop pełną płynność i nie spowalnia nawet przy największych akcjach.

3ds-inazuma-eleven-go-wildfire-original

Szczerze powiem, że nie oczekiwałem wielkich cudów od najnowszej Inazumy. Formuła pozostała ta sama, chociaż fanie, że próbują wklepać różne nowe rzeczy do gameplay’u. Wielokrotnie byłem przytłoczony fabułą, o dubbingu nie wspominając. Tylko dla fanów Inazumy, a jeżeli poszukujecie gry piłkarskiej, to polecam pierwsze trzy części, które są znacznie lepsze.

* Jednakże i to nie jest do końca prawda. Począwszy od drugiej odsłony seria była sprzedawana w dwóch wersjach, podobnie jak gry z Pokemonami. Obie części różnią się pewną historią poboczną oraz innymi zawodnikami. Reszta oprócz logo i intra jest taka sama. Trzecia część doczekała się również spin-offu na podstawie filmu pełnometrażowego, poza tym na konsoli Wii wydane zostały 3 gry.

** Inazuma (z jap. „Piorun”).

*** Dla niewtajemniczonych – Animal Soccer World to gra na konsolę PS2, która została stworzona przez studio Phoenix. Zdobyła swoją sławę za dubbing, który jest uważany za najgorszy w historii gier komputerowych. Głos pod wszystkie postacie podkładała jedna osoba, z tragicznym skutkiem. Zresztą możecie usłyszeć to sami – klik!

Plusy
  • Grafika <3
  • Muzyka
  • Gameplay jest nawet okeeej...
Minusy
  • ...jeżeli przygotujecie się na grind
  • Dubbing
  • Dubbing x2
  • Dubbing x3
  • Fabuła nie trzyma się kupy!
  • Nie dla nowicjusza

Ocena końcowa: 6-/10

Dziękujemy firmie Nintendo za udostępnienie egzemplarza gry!

Autor: Mkali_Vector
Data: 25 maja 2015, 20:57

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *