»Kingdom Hearts HD 1.5 Remix – Re:Chain of Memories – Recenzja (PS3)

Kingdom_Hearts_RE_Chain_of_Memories KH-RCOM-4Po odpaleniu kolekcji Kingdom Hearts HD 1.5 Remix postanowiłem zacząć od czegoś w co można powiedzieć, że wcześniej nie grałem. Kingdom Hearts Re:Chain of Memories to remake HD Kingdom Hearts Re:Chain of Memories znanego z PlayStation 2, który jest remakiem dosyć specyficznej karcianki akcji Kingdom Hearts: Chain of Memories z GameBoya Advance. Dawno, dawno temu miałem okazję pograć w przenośną wersję.  Czy gra dobrze przeniosła specyfikę swojego pierwowzoru z GBA? Nie.

Fabularnie umiejscowiona pomiędzy akcją oryginalnego Kingdom Hearts oraz części z numerem 2 wypada bardzo płytko fabularnie. Sora, Donald oraz Goofy przemierzają Castle Oblivion. Celem gry jest uratowanie króla Mikiego… i właściwie tyle. Podczas gry nie dowiadujemy się nic ciekawego. Przewijają się postacie, które znamy z oryginału i opowiadają nam historie, które już znamy. Tłumaczone to jest tym, że czym dalej w Castle Oblivion tym bardziej zapominamy swoje wspomnienia. Osobiście nie przypadło mi to tłumaczenie do gustu.

KH-RCOM-1Gra odróżnia się od pozostałych z serii zupełnie innym systemem walki opartym o karty. W przypadku oryginału na GBA przez ograniczenia sprzętowe gra musiała być dosyć wolna. W przypadku dużej konsoli gra już nie ma tego problemu. Niestety, wydaje mi się, że gra jednak spisywała się lepiej w swojej wolniejszej odsłonie gdyż system wydaje się być trochę przekombinowany jak na prędkość rozgrywki. Powoduje to dosyć nieprzyjemną rzecz – zamiast skupiać się na walkach taktycznie i kontrować ataki przeciwników to gracz skupia się zamiast tego na tym, żeby po prostu zbudować talie kart nie do zniszczenia. Skutkiem tego jest to, że praktycznie cała gra sprowadza się do klepania X aby odpalić następną kartę. Klepiemy, klepiemy, klepiemy …

Zdecydowanie trudniejszym momentem gry są potyczki z bossami a szczególnie z jednym, który pojawia się kilkukrotnie. Grając na najwyższym poziomie trudności parę razy się zaciąłem w grze. Niestety, gra mało nagradza zręczność czy taktykę. Na wszystkie te momenty było to samo lekarstwo – wielogodzinny grind lokacji przed bossem i doszukiwanie kart z wysokimi wartościami bojowymi.

KH-RCOM-2W Re:Chain of Memories twórcy zdecydowali użyć modeli 3D zamiast znanych nam z GBA modeli 2D. Modele postaci pierwszoplanowych są naprawdę ładne. Przeciwnicy, z którymi walczymy w każdym świecie prezentują się odpowiednio groźnie. Znacznie gorzej wypadają wrogowie, których spotykamy raz czy postacie drugoplanowe podczas wstawek. Nie raz miałem odczucie, że dany model był bardzo niedopracowany. Szkoda, że panowie z SE nie pokusili się o utrzymanie poziomu wszystkich grafik.

Eksploracja świata gry ogranicza się do chodzenia po pokojach generowanych zależnie od tego jakiej karty użyjemy na drzwiach. Wszystkie pokoje wyglądają praktycznie tak samo. Mimo faktu, że w grze zwiedzamy światy z oryginalnego KH to monotonia wkrada się bardzo szybko. Poza różnicami w grafice otoczenia i drobnymi przeszkadzajkami nie pojawiło się zupełnie nic co by mogło zaskoczyć gracza. Każde pomieszczenie składa się z kwadratowej płaszczyzny i odpowiednich elementów dekoracyjnych. Przykładowo w Agrabah mamy porozstawiane tu i ówdzie gliniane dzbanki, w Halloween Town będziemy mieli latarnie a w Nibylandii szafki. Wszystkie te elementy zachowują się w ten sam sposób – stuknij, a wypadnie troche zdrowia, expa, pieniędzy. Pomieszczenia w każdym świecie mają trzy rodzaje – małe, średnie i duże – nie różnią się niczym poza ich wielkością.

Jedną z lepszych stron gry jest muzyka. Większość muzyki została przeniesiona z Kingdom Hearts 1. Lokacje w Chain of Memories pokrywają się z tymi znanymi z jedynki, więc zaimplementowanie ich nie było większym problemem. Raz żywe, raz melancholijne utwory przygrywają nam w trakcie przemierzenia kolejnych mapek. To nadal ta sama dobra muzyka.

KH-RCOM-3Gra miała dosyć często problemy. Długie czasy ładowania, problemy z doładowaniem jakichś tekstur. Zdarzyło mi się raz, że gra kompletnie się zawiesiła. Sytuacje, że Sora unosił się w powietrzu czy nie trafiał w przeciwnika, który stał przed nim wystąpiły kilkukrotnie. Zwolnienia akcji były również bardzo częste.

 Zdecydowanie przyjemniej grało mi się w wersję kieszonkową. Wydaje mi się, że specyfika tej gry znacznie bardziej pasuje do wolnej gry 2D niż szybkiej gry akcji. Jeśli macie dostęp do starego poczciwego GBA to zdecydowanie bardziej polecam ograć oryginalną wersję. Niektóre elementy tego remake’u wydawały się być nie dopracowane. Poziom trudności jest bardzo nierówny, a sama gra wymaga znacznie za dużo grindu jak na ilość fabuły, którą oferuje. Polecam tylko i wyłącznie fanom serii. Reszta niech się zadowoli innymi grami z serii.

Plusy
  • świetna muzyka
  • ładne modele pierwszoplanowych postaci
Minusy
  • uboga fabuła, liniowa rozgrywka
  • niedopracowany silnik gry
  • raczej tylko dla fanów serii

Ocena końcowa: 4/10

Dziękujemy firmie Cenega za udostępnienie egzemplarza gry!

Autor: Lisek
Data: 14 kwietnia 2015, 20:15

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *