»Nintendo Switch Pre-Launch Event! – Relacja

IMG_6161

Małymi krokami zbliża się premiera najnowszego dziecka Nintendo, które oficjalnie ogłoszono pięć miesięcy temu. Wewnątrz stacji głównej konsoli znajduje się na wykonana specjalnie dla Switcha zmodyfikowana NVIDIA Tegra, której efekty obliczeń można zaobserwować na 6,2″ ekranie dotykowym wyświetlającym obraz w rozdzielczości 720p. Po bokach można podłączyć parę kontrolerów Joy-Con, które w tym zestawieniu pozwalają na cieszenie się rozgrywką w trybie hanheldowym. Switcha można także postawić na powierzchni stołu lub biurka za pomocą wyciąganej nóżki, lub podłączyć do specjalnego docka, który po podłączeniu do telewizora pozwala na granie w 1080p. Sprzęt ma wbudowane 32 GB przestrzeni użytkowej, które można powiększyć do 2 TB dzięki obsłudze kart microSD oraz za pomocą dysków zewnętrznych przez port USB. To wszystko co przeciętny konsument powinien wiedzieć wstępnie jeśli chodzi o specyfikację techniczną, ale jak ona radzi sobie w praniu?

IMG_6153 IMG_6109

Krótko o samym wydarzeniu

Na pokazie zorganizowanym przez polskiego dystrybutora, które odbyło się w Centrum Kongresowym Praga, goście mogli przetestować przed premierą przedstawiony wyżej sprzęt wraz z tytułami, które będą dostępne na premierę oraz tymi, które wyjdą jeszcze w tym roku. Łącznie było udostępnionych 26 stanowisk, na których można było pograć w 9 różnych gier. Warto podkreślić, że osoby obsługujące stoiska bardzo dobrze wyjaśniały rozrywkę prezentowanego tytułu oraz bez problemu można było się z nimi porozumieć w języku angielskim lub czeskim. Dodatkowo każdy uczestnik dostał kartę zachęcającą do przetestowania gier, na której obsługa odznaczała zagraną pozycję. Wypełnienie karty i wrzucenie jej do magicznej urny powodowało zdobycie gadżetów oraz możliwość wygrania prezentowanej konsoli.

IMG_6096 IMG_6174

No dobra, a jak to jest ze sprzętem oraz samymi grami?

Jeśli ktoś narzekał na ilość i jakość gier, które pojawią się przy premierze konsoli to po pokazie szybko zmienił zdanie. Wybór tytułów był odpowiedni do tego by móc zauważyć dla kogo jest przeznaczone sprzęt oraz odpowiedni do prezentacji możliwości technicznych Switcha.
Każde z trzech stanowisk 1, 2 Switch prezentowało inną minigrę – przy pojedynku na pistolety próbujesz być szybszy od przeciwnika, przy dojeniu mleka do wygrania potrzebna jest technika i precyzja wykonywania czynności, a ostatnia konkurencja polegała na odgadnięciu ilości kulek w pudełku. I to właśnie ostatnie stanowisko zaimponowało mnie najbardziej za sprawą HD Rumble. Obracając „pudełkiem” w odpowiedni sposób można było wyczuć precyzyjnie jak jedna kulka stacza się w stronę drugiej i uderza o nią oraz sprawiało, że odczuwałem przesunięcie ciężaru z jednej strony pudełka na drugą. Technologia ma wspaniały potencjał, który powinien być umiejętnie wykorzystany przez twórców gier, by ją odpowiednio docenić. Na wydarzeniu prasowym po rozegraniu każdego pojedynku czekał na gracza kieliszek śliwowicy – jednoznacznie sugeruje na jakich imprezach 1, 2 Switch będzie hitem wieczoru i w pełni się z tym zgadzam.
Na trailerach Snipperclips nie wywarło u mnie zainteresowania do czasu gdy miałem okazję przetestować w działaniu. Wycinanka brzmi jak bardzo prosty koncept, ale tylko z pozoru. Wśród misji, które należało wykonać były między innymi: dopasowanie kształtu do wzorca, wsadzenie piłki do kosza, przebijanie balonów, czy przetoczenie kulki po szynie z jednego do drugiego punktu. Kooperacja jest bardzo ważnym aspektem gry, dlatego rekomenduję osobiście tytuł parom lub ewentualnie dobrym kolegom.
Splatoon 2 to rozwinięcie konceptu pierwszej części, która teraz sprawia wrażenie gry robionej zarówno dla luźnego grania po sieci jak i e-sportowej rywalizacji. Prezentowane demo silnie naciskało na wykorzystanie wbudowanego w kontrolery żyroskopu i o ile nie przepadałem za tym rozwiązaniem w trybie handheldowym (ze względu na obracanie ekranem), to na kontrolerze Pro takie sterowanie było bardzo wygodne i intuicyjne. W udostępnionym demie można było wybrać jeden z czterech zestawów bojowych: poza znanymi broniami pojawiły się nowe, które mogą zmienić nieco mechanikę rozgrywki. Przykładowo w trakcie strzelania z broni akimbo po naciśnięciu przycisku skoku postać wykonuje przewrót w kierunku prowadzonym przez lewą gałkę analogową. Poza możliwością grania meczu 4 vs 4 była udostępniona osobna stacja prezentująca rozgrywkę w trybie widza – zmiana widoku odbywała się automatycznie, nie wiadomo czy w finalnej wersji będzie można sterować widokiem kamery.
ARMS to chyba największe zaskoczenie wśród wszystkich testujących na wydarzeniu prasowym. Do wyboru było 5 postaci, 3 typowo „lekkie” i dwie „ciężkie”. Przed każdym pojedynkiem dla każdej ręki wybiera się jeden z trzech typów broni, które różnią się nie tylko sposobem każdorazowego ciosu, ale wpływają także na właściwości specjalnego ataku. Gra w bardzo naturalny sposób wykorzystuje sterowanie ruchem: postać przesuwa się do przodu, tyłu i na boki przy lekkim wychyleniu Joy-Conów, gwałtowny ruch obiema dłońmi służy do złapania przeciwnika i wykonaniu rzutu, ruch pięścią do przodu wywołuje podobną czynność w grze, a wychylenie kontrolerów w trakcie ataku kontroluje tor lotu ciosu. Poza tym mamy też przyciski do wykonywania skoku, „dashowania” i aktywacji specjalnego ataku. Pojedynkując się z drugim graczem rozgrywka jest bardzo wciągająca, wybory settingu pięści pozwalają na dobranie różnorodnego stylu ataków a typy postaci są odpowiednio zbalansowane. Tytuł zdecydowanie obowiązkowy na imprezy, kto wie, czy nie wywalczy popularności także na dużych widowiskach e-sportowych.
Stanowiska najnowszej Breath of the Wild oferowały możliwość zabawy w 20 minutowe demo opartym na starym buildzie gry. Każdy z graczy wykorzystał ten czas w inny sposób: jedni koncentrowali się na misji fabularnej, inni na możliwościach, które oferuje otwarty świat. Tytuł ma zdecydowanie za dużo smaczków, w ciągu kilku sesji na pokazie można było odkryć ich zaledwie skromny ułamek. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić na ten moment to czasy ładowania przy przejściu do lokacji zamkniętych oraz przy kontynuacji gry po śmierci. Wiele osób podchodziło do stanowiska po to, by wypełnić kartę do losowania, w końcu większość z nich ogra Zeldę przy premierze. Pierwsze głosy z zachodu jedynie utwierdzają w przekonaniu, że warto było czekać na tę produkcję.

IMG_6122 IMG_6135

Poza powyższymi tytułami pojawiły się jeszcze Mario Kart Deluxe, Ultra Street Fighter II, Just Dance 2017 i Bomberman R, od których można było oczekiwać to, co zawsze charakteryzowało te tytuły. W zaktualizowanej wersji ścigałki z wąsatym hydraulikiem gracze otrzymają w końcu trasy dostosowane specjalnie do Battle Mode, kilka dodatkowych postaci oraz odpowiadające im pojazdy i akcesoria. Prawdopodobnie znikną auta Mercedesa – nie można było nimi zagrać w trakcie pokazu. Poprawiona szata graficzna w bijatyce Capcomu prezentuje się wyśmienicie, mechanika gry była zgodna z oczekiwaniami. Za to najnowsza wersja Bombermana nie wywołała u nikogo żadnego zachwytu i był to zdecydowanie najsłabszy tytuł zaprezentowany na miejscu. W Just Dance’a nie grałem ze względu na moje niegustowanie w tytuły taneczne.
Joy-Cony odpięte od stacji głównej są wygodne w dłoni w każdej trzymanej pozycji mimo swojej wielkości. Byłem bardzo mile zaskoczony łatwością dostępów do analogów i przycisków trzymając pojedynczego pada poziomo zarówno dla prawego jak i lewego Joy-Cona. Nie mogliśmy przetestować takich możliwości jak odczytywanie kształtów obiektów, za to jak wcześniej wspomniałem HD Rumble wywołało na nas ogromne wrażenie. Krótko podsumowując cena zestawu kontrolerów jest adekwatna do wsadzonej w nich technologii. Niestety nie mogliśmy przetestować odpinanie i przypinanie Joy-Conów do stacji głównej jak i instalację specjalnych strapów. Grip do którego można je podpiąć jest wykonany z solidnego materiału, ale niezbyt dobrze leżał na moich łapach – odniosłem takie samo wrażenie jak z trzymaniem Nintendo 2DS, które byłoby wygodne, gdybym miał mniejsze dłonie. Pad Pro swoją ergonomią i prezentacją jest niemal idealny w swojej prostocie i działaniu. Rozmiar oraz ciężar zapewniają, że pewnie trzyma się go w dłoniach, a widoczny drukowany obwód po stronie przycisków jest miły dla oka.
Obraz na ekranie konsoli prezentuje się wyśmienicie w 720p na niewiele ponad sześciocalowym wyświetlaczu. Przełączanie grafiki z trybu telewizyjnego na przenośny odbywa się niemal błyskawicznie. Podpięcie konsoli do docka jest bezproblemowe, a spauzowana gra pojawia się na telewizorze po kilku sekundach pytając się użytkownika który z kontrolerów będzie używany do kontynuacji. Sprzęt jest cichy i nie wydawało się, żeby nagrzewał się w trakcie intensywnych momentów rozgrywki.

IMG_6136 IMG_6097

Na kilka dni przed premierą

Mimo mówienia sobie i innym, że Switcha będzie warto kupić dopiero w późniejszym okresie, to nie mogę się powstrzymać od chęci posiadania konsoli już przy premierze. Jeśli ktoś był sceptyczny wobec najnowszego dziecka Nintendo, to przy bliższym poznaniu negatywne wrażenia coraz bardziej się oddalały. Firma z Koyto wyraźnie pokazuje, że ich produkt jest przeznaczony dla wszystkich, jeszcze bardziej szerszemu gronu odbiorców niż w przypadku Wii. Mnogość możliwości, potężny jak nigdy marketing oraz ułatwienie cyklu produkcyjnego twórcom gier powodują wrażenie pewnego sukcesu i długiej żywotności temu technologicznemu dziełu sztuki.

Więcej zdjęć z eventu znajdziecie POD TYM LINKIEM na naszej stronie facebookowej.
Zdjęcia wykonał Mateusz „Mkali Vector” Kalicki

Autor: Yamny
Data: 26 lutego 2017, 16:55

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *