»Picross e6 – Recenzja (3DS)

picross-e6-review

Czy pisałem, że gry logiczne są idealne na urządzenia przenośne? Z pewnością kiedyś, gdzieś o tym wspomniałem, ale dzisiejszy przykład jest idealny! Nowy tytuł na kieszonsolkę – 3DS idealnie mi podpasował na dłuższe podróże autokarem po Polsce i nie tylko. Mowa o matematyczno-logicznej grze zwanej Picross e6!

Najnowsza część Picrossa trafiła do eShopa i od razu mogę powiedzieć, że jest to idealny pochłaniacz czasu na podróże czy oczekiwanie w nie koniecznie długiej kolejce w przychodni. Nie wiecie co to jest Picross? Śpieszę z pomocą! Seria ukazała się już na konsolach Gameboy oraz Nintendo Entertainment System  i w grze główną rolę odgrywają piksele. Gdy Japonia wpadła w szał gier logicznych typu krzyżówki lub sudoku, Nintendo wpadło na idealny pomysł przeniesienia ich na swoje konsolki! Naszym zadaniem jest… utworzenie z małych pikseli jakiegoś obrazka!

Dokładnie! Zagadka polega na tym, że mamy podane dane cyferki oznaczające ilość wymaganych zamalowanych kratek w danej linii. Jeżeli pojawia się kilka liczb, oznacza to, że w jakiej kolejności są przedstawione na naszej malutkiej planszy szeregi pikseli. Wydaje się proste, ale nie jest, gdyż im jesteśmy na kolejnych etapach gry to jest truuuudniej.

large

A tych etapów jest dużo, gdyż mamy trzy tryby. Picross, Mega Picross i Micross. Picross i Mega Picross oferują nam po 150 plansz do rozpikselowania. Do tego jeszcze doliczyć 3 microssy. Jakie są różnice między tym wszystkim? Picross z Mega Picrossem różnią się jednym ważnym faktem – w tym pierwszym mamy omówione ile w danej linii jest do pomalowania kratek. W Mega Picrossie mamy opisane ile jest kwadratów w dwóch rzędach.  Niby drobnostka, ale rozrusza wasze łepetynki do gry. Micross polega na rozwiązywaniu zagadek 8×8, które odsłaniają kolejne 10×10 i tak dalej… Rozwiązanie całego microssu odsłania nam cały obraz. Moim faworytem jest zwykły picross, chociaż pozostałe tryby są również nadal wciągające i znajdą swoich zwolenników.  Oczywiście do wszystkiego przygrywa bardzo przyjemna spokojna muzyczka, a każdy błąd który popełnimy w zamalowywaniu karze jedynie dodaniem kolejnych minut do czasu przejścia danej planszy.

W zasadzie podsumowując, czy warto kupić nowego Picrossa? Pewnie! Fani gierek logicznych i weterani serii otrzymają kawał nowych zagadek. Tym bardziej, że jeżeli posiadacie jedną z poprzednich części to otrzymacie dodatkowe plansze! Cena za grę to tylko 20 zł, więc brać, grać i nie narzekać! :)

Plusy
  • Wciąga
  • Sporo plansz
  • Cena!
Minusy
  • Może przy nudzić na dłużej
  • Po co tu dawać 3D?

Ocena końcowa: 8/10

Dziękujemy firmie Conquest Entertainment za udostępnienie egzemplarza gry!

Autor: Mkali_Vector
Data: 25 października 2015, 19:13

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *