»Persona 4 Dancing All Night – Recenzja (PSVita)

Persona4_DancingAllNight

Persona 4: Dancing All Night to gra rytmiczna stworzona przy współpracy Atlusa, firmy odpowiedzialnej między innymi za poprzednie części serii Persona i Megaten, oraz Dingo, twórców znanych przede wszystkim z produkcji spod szyldu Hatsune Miku: Project DIVA. Tytuł miał  swoją premierę 25 czerwca 2015 roku w Japonii, a w Europie ukazała się 6 listopada ekskluzywnie na konsoli PlayStation Vita.
Zdecydowanie najważniejszym elementem w grze rytmicznej (obok muzyki) jest odpowiednia mechanika. I trzeba przyznać, że Atlus kolejny raz dobrze dobrał kompanów do współtworzenia gry, gdyż mechanicznie Dancing All Night jest świetne. Podczas gry ze środka ekranu wyskakują ikonki odpowiedzialne za konkretne przyciski, które musimy nacisnąć po styknięciu się ich z zewnętrznym okręgiem. W grze używamy ich głównie siedmiu – trzech strzałek (góra, lewo i dół), trzech znajdującej się po prawej stronie konsoli (trójkąt, kółko i krzyżyk) oraz jednego spustu (bądź gałki analogowej) do wbijania trybu Fever, o którym opowiem nieco za moment. W zależności od koloru musimy nacisnąć raz, bądź przytrzymać dany przycisk przez dłuższą chwilę. Wszystko jest bardzo czytelne i intuicyjne, i nawet taki laik w grach muzycznych jak ja po kilkunastu minutach w tym wszystkim się odnalazł.
Wspomniałem do tego o trybie Fever, który aktywujemy poprzez naciśnięcie spustu w odpowiednim momencie. Po kilku udanych próbach do gry dołącza druga postać – daje nam to kilka ułatwień, takich jak zwiększony próg błędu, dzięki któremu możemy być mniej dokładni, a nasz mnożnik i tak nie spadnie do zera. Reasumując, gra jest dosyć prosta w założeniach, dzięki czemu jest łatwa do nauki, ale bardzo trudna do osiągnięcia poziomu mistrzowskiego. Tytuł oferuje aż cztery poziomy trudności, do tego mamy możliwość kupienia przedmiotów ułatwiających, bądź utrudniających rozgrywkę. I tak na przykład możemy spowolnić bądź przyspieszyć nutki, spowodować by zanikały, pojawiały się w różnych trudniejszych konfiguracjach i tak dalej. Możemy zakładać te przedmioty do woli, ale trzeba pamiętać, że każdy z nich wpływa na ilość pieniędzy, które zdobędziemy.

Tak jak wspomniałem w poprzednim akapicie, obok mechaniki w tego typu grze bardzo ważna jest muzyka. I tutaj Atlus spisał się na medal: soundtrack składa się z 27 utworów, które są aranżacjami muzyki między innymi z Persony 4, Persony 4 Golden, Persony Q i Persona 4: The Animation. Jak zawsze w przypadku muzyki Shojiego Meguro, utwory wpadają natychmiastowo w ucho, przez co jeszcze ciężej oderwać się od gry. Do tego jest możliwość ściągnięcia kilku dodatkowych utworów z PlayStation Store, z czego część jest bezpłatna.
Ostatnie poczynania Atlusa mogą się wydawać dla wielu osób łatwym skokiem na kasę i wykorzystywaniem coraz bardziej popularnej marki Persona do wydawania kolejnych spin-offów. Mieliśmy w ostatnich latach w końcu Personę 4 Golden, dwie wersje anime, dwie odsłony bijatyki Persony 4: Arena i Personę Q. Do tego wszystkiego doszła gra rytmiczna. Trzeba jednak przyznać, że Atlus jak zawsze wydaje świetne produkty i nie inaczej jest tym razem. W tej z pozoru prostej grze rytmicznej mamy trwającą kilka godzin kampanię dla jednego gracza, która coraz bardziej zagłębia nas w uniwersum i pozwala jeszcze lepiej poznać nasze ukochane postacie. Tym razem stajemy przed zadaniem uratowania idolek z grupy Kanamin Kitchen i mimo tego, że fabuła jest krótka w porównaniu do tej z Persony 4 (trwa ok. 5h), to trzeba przyznać, że nowe postaci są całkiem ciekawe, a cała historia, mimo tego, że dosyć podobna do tej z oryginalnej czwórki, jest interesująca.

Persona 4: Dancing All Night ma jeszcze jednego asa w rękawie i jest to przepiękna grafika z niesamowitą stylistyką. Po raz pierwszy mamy okazję ujrzeć naszych bohaterów, wraz z Personami, w wysokiej rozdzielczości i wszyscy wyglądają cudownie. Każda z postaci ma przypisanych do siebie kilka utworów, do których możemy dodatkowo dobrać partnera bądź partnerkę, no i mamy masę strojów, z których zdeycdowaną większość możemy kupić przy pomocy waluty zdobytej w grze. Efekt jest cudowny, postacie wyglądają lepiej niż kiedykolwiek, do tego dochodzi świetna choreografia – ciężko w tej grze nie zakochać się od pierwszego wejrzenia.
Chyba nie trudno domyślić się, że Persona 4: Dancing All Night jest według mnie jedną z najlepszych gier wydanych na przenośną konsolkę Sony. Nie obyło się oczywiście bez drobnych wpadek; tryb fabularny mógłby być odrobinę bardziej zaskakujący, do tego dosyć drogie DLC trochę odstraszają przed zakupem dodatkowych utworów czy strojów, ale całość prezentuje się przeuroczo, a do tego gra się w to świetnie. Jeżeli macie w posiadaniu konsolę PlayStation Vita i do tego jesteście fanami gier muzycznych, serii Persona, albo szukacie tytułu, który zachęci was do sięgnięcia ponownie po kieszonkową konsolkę, to nie musicie robić tego dalej. Atlus kolejny raz może pochwalić się grą, która jest jedną z najlepszych w swoim gatunku. I przez to wszystko jeszcze trudniejsze stało się oczekiwanie na premierę piątej odsłony głównego cyklu, gdyż grupa odpowiedzialna za tę serię od wielu lat tylko podwyższa poziom.

Plusy
  • cudowna oprawa AV
  • ulubione postacie w wysokiej rozdzielczości
  • świetna muzyka
Minusy
  • trochę przewidywalny tryb fabularny
  • drogie DLC

Ocena końcowa: 9+/10

Autor: Serfer
Data: 2 marca 2016, 14:51

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *