»Steel Empire – Recenzja (3DS)

SteelEmpire_Logo

Uwielbiam retro! Z wielką chęcią odkrywam kolejne stare tytuły, które potrafią wciągnąć swoim poziomem trudności i uroczymi dla mnie pikselami – gdyż w grze nie chodzi jedynie o grafikę. Gdy dorwałem się do Steel Empire, udało mi się go przejść w jeden wieczór. I przyznam, że był on bardzo przyjemny.

Za 3DS-owy port tego japońskiego side-scrollowego shmupa odpowiada nasza rodzima firma Teyon znana chociażby z *cough* Rambo… jednakże od kilku lat tworzy shmupy na Nintendo i porty mniejszych gier. Jednym z nich jest omawiany Steel Empire (w Japonii znane jako Koutetsu Teikoku), który był oryginalnie wydany w 1992 na Sege Mega Drive.

steelempire-3ds3

Fabuła Steel Empire polega na typowej wojnie jednego narodu z drugim. i to wszystko. Przed każdą misją otrzymujemy informacje o przeciwniku i misje, które w całej grze polegają na tym samym – likwidować wszystko co popadnie. Nie będę kłamał, gra jest krótka. Mamy 7 leveli, które nie są wymagające kiedy gramy na normalnym poziomie trudności. Każdy z nich możemy ukończyć w jakieś 7-8 minut.  W każdej jest boss do pokonania, na którego trzeba znaleźć odpowiedni sposób. Tytył oferuje również sporą ilość power-upów, więc osobiście radzę, aby nie padać, gdyż w późniejszych poziomach będą wręcz niezbędne. Nie mamy styczności z bullet-hellem, ale niektóre niespodzianki mogą nam uprzykrzyć życie.

original

W grze mamy do dyspozycji dwa statki. Jeden to Etopirica, mały, ale szybki, pozwalający nam strzelać i zrzucać bomby.  Drugi to Zappelon – większy, wolniejszy statek, który pozwala tylko strzelać, lecz za sprawą wyższej ilości zdrowia i mocniejszych ataków.

Strefa audiowizualna również nie zawodzi. Muzyka jest przyjemna dla ucha gracza, a jeżeli ktoś lubi retro, to nie będzie narzekał na 16-bitowe tła i stateczki. Tym bardziej kiedy gra na konsolce jest znacznie piękniejsza szczególnie kiedy odpalimy ją w 3D. Jedyny mankament mam co do ceny gry, gdyż 20 euro to według mnie trochę za dużo jak na grę którą możemy dorwać w pudełeczku znacznie taniej. Według mnie dorwijcie grę na jakiejś wyprzedaży, gdyż naprawdę warto!

Dziękujemy firmie Nintendo za udostępnienie egzemplarza gry!

Autor: Mkali_Vector
Data: 25 lipca 2016, 22:34

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *