»WORLD END ECONOMiCA episode.01 – (PC)

Gra o giełdzie? Zapowiada się nieciekawie. Visual novelka i giełda w jednym? To już w ogóle brzmi jak nobel za lekarstwo na bezsenność, ale o tym właśnie jest WORLD END ECONOMiCA episode.01. Nie jest to jednak nudna pozycja – oj nie, wręcz przeciwnie. Szczegóły? Zapraszam do lektury.

Kto z młodych gniewnych w okresie nastoletniego buntu nie myślał o ucieczce z domu? Naszemu protagoniście nie tylko przyszło to do głowy, ale i przekuł myśli w czyn. Niby nic nadzwyczajnego, sęk w tym, że akcja gry dzieje się na księżycu – co trochę zmienia postać rzeczy. Jak przeżyć w wielkim i zarazem jedynym mieście na srebrnym globie? Bohater o imieniu Yoshiharu Kawaura niczym rasowy potomek Azjatów pomieszkuje w kafejce internetowej, a dorabia… grając na giełdzie. Idzie mu całkiem nieźle, ale niestety w pewnym momencie wpada na policję, która kontroluje, czy młodzież jest tam gdzie być powinna, czytaj – w szkole. Naszemu bohaterowi udaje się jednak zgubić stróżów prawa i w wyniku splotu wydarzeń ląduje w kościele, należącym do… kelnerki z restauracji, w której stołował się Yoshiharu.

Tak mniej więcej zaczyna się historia gry. Oczywiście w dużym skrócie i uproszczeniu, ale nie chcę wszystkiego zdradzać i opisywać, bo trochę tego jest, a to ma być recenzja – nie solucja. Chociaż właściwie ciężko tu o stworzenie solucji, gdyż mamy do czynienia z przedstawicielem tzw. kinetic novel, czyli novelki, w której klikamy tylko dalej. A klikać będziemy sporo, gdyż historia starczy nam spokojnie na 12-15 godzin. Wszystko w zależności od naszej umiejętności szybkiego czytania czy chęci dawkowania sobie świetnej historii.

Fabuła koncentruje się głównie wokół trzech postaci: naszego protagonisty, Yoshiharu, właścicielki kościółka – Lisy, oraz mieszkającej tam nastoletniej dziewczyny o pseudonimie Hagana. To ich losy będziemy śledzić najczęściej, gdyż akcja dzieje się głównie w domu tej pierwszej bohaterki. Historia rozwija się powoli, czasem może nawet zbyt wolno, ale z drugiej strony dzięki temu możemy bardziej zżyć się z naszymi postaciami. A te są naprawdę ciekawie zbudowane. Yoshiharu to typowy, pewny siebie, pyskaty młokos, który postawił sobie konkretny cel w życiu, Lisa to pobożna, stateczna kobieta, chcąca pomóc każdemu, Hagana zaś to typowa tsundere.

Oprawa audiowizualna to dla mnie mały majstersztyk. Graficznie gra jest przepiękna, zarówno postacie jak i tła wyglądają po prostu ślicznie – sami zresztą możecie ocenić, czy mówię prawdę, patrząc na galerie pod recenzją. Muzyka również jest kapitalna. Na OST składa się mnóstwo klimatycznych utworów, a co najważniejsze – idealnie pasujących do tego, co dzieje się na ekranie. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to jej zakodowanie w grze. Otóż dosyć często zdarza się, że utwór po prostu urywa się, po czym następuje pauza i melodia leci od nowa. Irytujące i psuje świetnie budowany nastrój.

Czy warto zapoznać się z WORLD END ECONOMiCA episode.01? Oczywiście! Grać i zaraz zabierać się za drugi epizod, który jest również dostępny na Steamie. Tytuł zawiera dosłownie kilka małych minusów, głównie natury technicznej, które nie powinny popsuć całokształtu tej wciągającej historii. Polecam!

Plusy
  • Oprawa AV
  • Fabuła
Minusy
  • Niedoróbki techniczne
  • Ciężkie słownictwo
  • Czasami błędy w tłumaczeniu i literówki

Ocena końcowa: 9/10

Autor: CELL767
Data: 22 października 2015, 22:27

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *