»Yume Miru Kusuri – Recenzja

Kouhei Kagami był przeciętnym uczniem japońskiego liceum. Nigdy nie miał ambicji by wykroczyć poza swoją przeciętność. Zawsze starał się nie zwracać na siebie uwagi, nie wyróżniać wśród otoczenia, dobrze wiedząc ile problemów może przynieść w szkole nadmierna uwaga. Podstawowa zasada: nie wchodzić innym w drogę, unikać kłopotów i zadowalając się zwyczajną akceptacją otoczenia, nigdy nie przerodzić się w bliższe znajomości, o przyjaźni nie wspominając. Kouhei od zawsze wolał stać z boku niż wplątywać się w problemy i wybory. Lepiej uciekać od nich, niż ryzykować zburzenie spokoju swojej bezpłciowej egzystencji. Niezdecydowany, mieszka wraz ze swoją rodziną, z którą jednak nie łączy go żadne pokrewieństwo, co wpływa również na jego poczucie bycia ciężarem i elementem zdecydowanie nie na miejscu. Bohater powoli obserwuje przeciekające mu wolno przez palce monotonne, nudne dni jego życia. Nadchodzi jednak wiatr, który przyniesie zmiany. Wszystko może się zmienić, szczególnie człowiek, gdy stanie twarzą w twarz z pytaniami i problemami, od których nie będzie można już uciec. W szczególności gdy dotyczy to uczuć i pięknej dziewczyny, która wywróci jego życie do góry nogami. I tu wkraczasz ty, graczu, dokonując wyborów, które zmienią wszystko. Pytanie tylko, czy na lepsze, czy gorsze? Wybieraj uważnie. I nie zapomnij o magii Save Game.

yumemirukusuri_recenzja_1

 Trzy wybranki twojego serca. Pierwsza, i jak dla mnie najważniejsza i najlepsza w tej historii dziewczyna to Shiraki Aeka. Niedawno transferowana dziewczyna z twojej klasy, o szarych włosach i błękitnych oczach. Cicha, delikatna, wyizolowana przez uczniów, będąca przedmiotem żartów i obojętności ze strony swoich rówieśników. Mimo wszystko, nadal, z wymuszonym uśmiechem na ustach, stara się odnaleźć w nieprzyjaznym jej otoczeniu. Nie jest jej łatwo. Nigdy nie jest łatwo, gdy jest się samemu. Może ty to zmienisz? Kirimiya Mizuki, przewodnicząca Rady Szkolnej, piękna, kasztanowłosa, inteligentna i pewna siebie. Podziwiana przez całą szkołę, dumna kobieta o trzeźwym podejściu do życia. I ona właśnie zwraca na ciebie swoją uwagę. A Mizuki nie jest osobą, z którą można wdawać się w dysputy. Mimo wszystko, skrywa ona jednak w sobie pewną niepewność. Co jest fasadą, a co prawdziwą twarzą? Czy znajdzie w tobie oparcie, którego, być może, szuka? Jeśli wcześniej wiodłeś nudne życie w szarej rzeczywistości, to może być dla ciebie lekkim szokiem pojawienie się w nim Sidhe Nekoko, samej siebie nazywającą „Nocną Wróżką”. Kapryśna, zdziecinniała i łatwo wpadająca w irytację i samouwielbienie wróżka to dość znacząca odmiana, prawda? Poznasz ją w niezwykłych okolicznościach, i w równie niezwykłych ta znajomość może się poszerzyć. Oprócz tego nie zapominajmy o twoim szefie, prowadzącym sklep w którym pracujesz dorywczo, czyli młodym Tsubakim Hirofumim, samozwańczym „ero-gay’em”. Maniak wszelkich eroge, więcej niż zainteresowany twoimi…zaletami, okaże się, być może, w nadchodzących chwilach, długo poszukiwanym i potrzebnym przyjacielem. Do tego można doliczyć twoją młodszą siostrę, Ayę, wyglądającą jak dziecko z podstawówki (a ma 18 lat…). Linijka należy się też Nanjou Kyoce, top lasce całej twojej szkoły, o której popularność i akceptację zabiega każdy uczeń i uczennica, bojąc się narazić na jej dezaprobatę. Główna osoba nękająca Aekę, pierwsza flądra i żmija Japonii, główna antagonista, i najbardziej przeze mnie znienawidzona żeńska postać w całej mojej karierze gracza eroge. Uważaj na nią. Jest zdolna do wszystkiego.

yumemirukusuri_recenzja_2

 „Yume Miru Kusuri” to kolejny znakomity romans szkolny eroge, w który miałem wielką przyjemność zagrać. Podobnie jak w przypadku poprzednio przeze mnie recenzowanej gry, „Snow Sakura”, i tutaj całość historii skupia się przede wszystkim na bohaterach, rozwijających się uczuciach i ewolucji głównych postaci. Seks i erotyka, choć pokazane w sposób znakomity, pełnią jedynie rolę uzupełniającą, dopełniającą świetną, wzruszającą grę, jaką jest ten tytuł. Fabuła oczywiście koncentruje się na głównym bohaterze, jego przygodach i perypetiach, czy to w szkole, w domu, czy w różnych lokacjach miasta. Zmuszeni będziemy dokonywać różnych wyborów w grze, niektórych dość znaczących i nie banalnych, obserwując przy tym, jak zmienia się nasz bohater. I to jest zdecydowanie najlepszą rzeczą w tej produkcji. Ewolucja bohaterów. Przez całą grę widzimy jak w wyniku naszych wyborów, wydarzeń, wyznań, zmian, rozmów, rozmyślać i bardzo niekiedy ciężkich i dramatycznych sytuacji, nasi bohaterowie, a przede wszystkim Kouhei, zmieniają się całkowicie. Muszą w krótkim czasie dojrzeć, podjąć trudne jak na ich wiek decyzje i zmierzyć się z sytuacjami i emocjami, które nawet ludzie doświadczeni i dorośli znosili by naprawdę ciężko. Znakomicie ukazano tutaj zmianę charakteru bohatera. Z nudnego, bojącego się wyrazić własne zdanie i opinię przy klasie chłopaka, zmienia się w pewnego siebie, silnego człowieka, już nie tchórza, zabiegającego o akceptację rówieśników, okłamującego samego siebie, w strachu przed odrzuceniem i samotnością. Podejmuje decyzje, trwa przy nich i jest z tego dumny. Przekonuje się, że jeśli się kogoś kocha i dla niego poświęci, to można przejść przez wszystko. Podobnie zmieniają się inni bohaterowie. Odnajduję swoje słabości, stawiają im czoło, zamiast cofać się, decydują się iść przez życie naprzód, dorastając dlatego, że sami potrafili zrozumieć siebie. Nie przypominam sobie żadnego innego romansu eroge, który mógłby się pochwalić czymś takim. Oczywiście, dostrzeżemy to tylko jeśli dokonamy w grze właściwych wyborów, tak więc wybieracie ostrożnie. Jest to piękna, wzruszająca historia. Można wylać tutaj dużo łez, zarówno ze szczęścia, jak i złości czy smutku. Czuć tutaj romantyczność, miłość i wzajemne oparcie. Widać trudu wyborów i ich konsekwencje. A przede wszystkim pokazane zostaje to, że dla tej jedynej warto odrzucić wszystko w zamian za uczucie, które jest rzadsze niż diament na łące. Pragnę też jasno i wyraźnie ostrzec wszystkich graczy. Ta gra jest mocna. I nie mam tutaj na myśli erotyki, bo to nie o nią tutaj chodzi. Historia i fabuła jest mocna, pełna narastających emocji, angstu, przemocy i dramatu. Jest to zawarte przede wszystkim w wątku Aeki, który polecam najbardziej, bo zabiera nas w najostrzejszą przejażdżkę emocjonalną w grze. I dlatego pragnę uczulić wszystkich graczy. Ta gra zawiera i dobre i złe zakończenia w każdym wątku miłosnym. Jeśli jesteście ludźmi wrażliwymi i mocno przeżywającymi takie historię, to polecałbym wam skorzystanie z zamieszczonych w Internecie walktrought (opis wyborów). Bo po czymś takim, co serwują nam twórcy w wątku Aeki, odblokowanie złego zakończenie mogło by być nieciekawe, podobnie ja w wątku z Mizuki. Co do samej opowiedzianej historii to jest to romans szkolny, aczkolwiek w dużo poważniejszych, często melancholijnych klimatach, co znacznie go wyróżnia na tle innych produkcji. Mimo tego grę przechodzi się z zapartym tchem i szybko bijącym sercem.

yumemirukusuri_recenzja_3

 Ciekawą sprawą jest ukazanie w tej grze obecnego w szkołach prześladowania uczniów przez swoich rówieśników. Jeśli są inni, nie chcą się dostosować, są zbyt indywidualni, to często dochodzi do podobnych sytuacji gnębienia, wyzywania lub znęcania się. Ci, którzy mieli szczęście, mogą uważać, że to co pokazuje gra jest grubą przesadą i przerysowanym obrazem. Jednakże prawda jest taka, że szczególnie właśnie w tym wieku młodzi ludzie potrafią wyrządzić sobie naprawdę wielką krzywdę, z której rany fizyczne mogą wcale nie być najgorsze. Młodzież potrafi być okrutna wobec tych, którzy odstają od grupy, i ta gra to pokazuje. Jasne, pewne rzeczy są tutaj oczywiście przerysowane i wyolbrzymione. W końcu to gra. Ale całość i tak jest niezwykle trafna. W sposób bardzo dobry pokazano reakcje nauczycieli na takie incydenty, albo raczej ich brak. Bo bardzo często w szkołach tak bywa, że nasi kochani senseie nic nie robią, nie chcą, udają, że nie widzą, boją się angażować, narażać, bagatelizując sprawę, podczas gdy ktoś cierpi. Jest to jasno pokazane i wywołuje takie same frustracje i złość, jak wtedy, gdy sami spotykamy się z podobnymi zachowaniami. Została też przede wszystkim poruszona kwestia zachowania się osób postronnych. Czyli tych uczniów, którzy nie uczestniczą bezpośrednio w procederze, ale boją się zając stanowisko, zareagować. Boją się braku akceptacji, odrzucenia, wyizolowania od grupy. Ech, i ja jeszcze pamiętam takich, co martwili się o tak nieistotne rzeczy.

Bohaterowie to mocna strona „Yume Miru Kusuri”, głównie przez to, że się zmieniają. Ale po za tym, ich charaktery są dużo bardziej realistyczne (jak na eroge), niż w znaczącej większości tytułów z tej samej beczki. Nie potrafiłbym bohaterów podpiąć w pełni pod jakiekolwiek znane schematy. Oczywiście, pewne szablony zostały zachowane, ale tchnięto tutaj sporą dozę indywidualizacji i oryginalności charakterów. Polubiłem wszystkie postacie i, co było dla mnie zaskoczeniem, po trochu je znielubiłem, a głównego bohatera czasem wręcz nienawidziłem. I nie mówię tego w kontekście negatywnym, żebyśmy się dobrze zrozumieli. Po prostu, ich zachowania i niektóre decyzje wywołały u mnie takie, a nie inne emocje. I to jest dobre. Nie są to wyidealizowani herosi, a po prostu młodzi ludzie z problemami. Popełniali błędy, często zachowywali się głupio, okłamywali się, uciekali.. Tak jak robią w życiu ludzie. Wtedy również rzadko kiedy odczuwamy wobec nich sympatię, nawet jeśli ich rozumiemy, a później przebaczamy. Również głosy postaci są ładnie podłożone i dobrane. Aktorzy spisali się znakomicie.

Grafika to kolejny pozytywny element gry. Jest po prostu piękna. Wyróżnia się na tle innych tytułów przede wszystkim śliczną, akwarelową stylistyką i tonacją kolorów. Lekkie, w większości zimne barwy, delikatna kreska, przepiękne tła, światła, blaski i balans kolorów. Za tła, sceny wieczorowe i nocne ta gra powinna dostać nagrodę. Niezwykła dbałość o detale, porażająca szczegółowość. Grafika buduje w równym stopniu emocje jak fabuła, czy bohaterowie. No, brak mi słów. Najpiękniejsze eroge w jakie grałem. Kreska jest zdecydowanie współczesna, ale ma w sobie coś nowego, znakomicie budującego klimat i atmosferę tej gry. Muzyka jest bardzo dobra, raz poważna i melancholijna, raz radosna, na zmianę cicha i głośna, szybsza i wolniejsza. Nie jest to ścieżka dźwiękowa, którą można się zachwycać, ale jest idealnie dobrana do fabuły i historii.

yumemirukusuri_recenzja_4

 „Yume Miru Kusuri” jest znakomitym eroge, oscylującym wokół miłości, uczuć i charakterów postaci. Jednakże nie jest to gra dla tych, którzy w eroge szukają przede wszystkim erotyki, seksu, lub lekkiej, niezobowiązującej rozrywki, pełnej gagów i ecchi. Jest to pozycja dla amatorów poważniejszych romansów. Podsumowując, jedno z najlepszych eroge w jakie grałem. Gra, która dotyka serca. Wciągająca, mocna historia, bardzo przyjemni, ludzcy bohaterowie, wzruszająca historia i wielkie emocje. Opowieść przede wszystkim o dojrzewaniu, akceptacji i o tym, że razem, we dwoje, można przezwyciężyć wszystko, nawet jeśli reszta twojego świata jest przeciwko tobie. Ot, potęga miłości. Nic dodać, nic ująć.

Na plus:

  • Romantyczna, emocjonująca i wzruszająca historia
  • Świetni, zindywidualizowani bohaterowie
  • Ewolucja postaci, szczególnie protagonisty
  • Ukazanie poważnych problemów i reakcji na nie
  • Piękna, zachwycająca grafika
  • Przewaga historii nad erotyką

Na minus:

  • Historia może się okazać dla niektórych za mocna i zbyt dramatyczna
  • Ryzyko uszkodzenia czegoś podczas gry

Ocena końcowa: 9.5/10

Autor: Mitsurugi
Data: 8 października 2013, 19:12

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *