»Summon Night: Swordcraft Story – recenzja

Gru 4
komentarze 0

Przygodę z Summon Nights zacząłem nieco dziwnie, bo od drugiej części cyklu, dopiero niemal pół roku później sięgnśłem po pierwszę. Tamta, poza oryginalnym humorem i niezłą grafiką mogła pochwalić się wątkami shoujo – ai, które w grach video nie zdarzają się zbyt często. O jedynce słyszałem, że jest podobna, więc postanowiłem sprawdzić empirycznie. Zaprawdę, powiadam Wam, warto było. Pierwsze Summon Nights to jedno z lepszych jRPG na GBA, z jakimi miałem do czynienia. Ale do rzeczy… Tekst znajdziecie pod tym linkiem!

Autor: Mkali_Vector
Data: 4 grudnia 2017, 23:04

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *