»Wyszła „nowa-stara” gra od From Software

Kwi 3
komentarze 0

Wczoraj (2 kwietnia br.) kurier dostarczył mi przesyłkę z Dark Souls II: Scholar of the First Sin (PC), bo to właśnie jest premiera tej swoistej wersji GOTY na sterydach ( prócz komputerów wydano ją też na PS4, XBO, PS3 i Xbox 360, choć nextgenową oprawę mają tylko wydania na PC i nowe konsole). W Dark Souls II grałem już rok temu gdy wychodziła pierwotna wersja, ale już tych trzech dodatków (3 korony królów: Sunken, Old Iron i Ivory) wypuszczonych latem nie kupowałem, czekając właśnie na wydanie kompletne. Mam trochę mieszane uczucia, bo producent czyli From Software zapewniał dawno temu, że gra jest skończona i DLC nie planują. Jak wyszło – wiemy. Z drugiej strony produkcja jest bardzo dobra i dostajemy jeszcze więcej tego samego. No właśnie – jakie mamy zmiany? Po pierwsze co się rzuca w oczy, to rzecz jasna grafika. Rok temu grę odpaliłem na PS3, a teraz na PC w max ustawieniach i widać różnicę.

       Po prawdzie mnie ten brak szczegółowości i pewna „brudność’ czy jej toporność (łącznie z Demon’s Souls i pierwszym Dark Souls) na konsolach nie przeszkadzała, a nawet uważam, że taka surowość w grze – było nie było dark fantasy – dodawała nieco „uroku” (jak np. „pixelart” w grach na SNES). Nie mniej jednak należy odnotować, że wersja Scholar jest ładniejsza i ma dużo więcej detali.

dark souls II (2) - 03.04.2014

       To co jeszcze można zauważyć, to trochę inne rozmieszczenie przeciwników. Nieraz się naciąłem gdy biegnąc gdzieś „na pamięć’ wpakowałem się np. w Pancernego Żołnierza (to ten z żółwią skorupą na plecach) a to bez przygotowania niemal zawsze oznacza duże kłopoty. Twórcy poustawiali tych morderczych wrogów w niekiedy mało widocznych miejscach (Oni robią to specjalnie!!!) byś graczu nie raz gryzł glebę. Trzeba zapomnieć o tym, że ogrywało się DS II rok temu – grę trzeba na nowo badać jakby odpalało się ją pierwszy raz. Dodano też nowe kamienne posągi, które trzeba ożywiać tą pachnąca gałęzią. Zniknął mi też jeden NPC/wróg, z którego dropił miecz Heide (może go przestawili w inne miejsce?). Te moje obserwacje to tak na „gorąco”, bo dopiero gram kilka godzin ( na konsoli było tego gdzieś 130 godzin) i póki co jest dobrze ale z zaciekawieniem śledzę rozwój wydarzeń wypatrując lokacji w których dotrę do zawartości tych trzech dodatków z Lost Crown, bo to będzie naprawdę nowa rzecz której jeszcze nie widziałem.

PS. Gram na padzie od Xboxa360 i nie wiem czy sterowanie myszka/klawiatura jest dobre czy złe; chyba nawet nie mam zamiaru tego sprawdzać, ale ponoć jak czytałem na pewnym forum: „da się”.

Autor: Jesiotr
Data: 3 kwietnia 2015, 13:26

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *